{"id":600,"date":"2011-01-20T17:49:08","date_gmt":"2011-01-20T15:49:08","guid":{"rendered":"http:\/\/quentinrpg.pl\/?page_id=600"},"modified":"2018-07-26T01:51:50","modified_gmt":"2018-07-25T23:51:50","slug":"willa","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/?page_id=600","title":{"rendered":"Willa"},"content":{"rendered":"<h3><a title=\"Willa\" href=\"http:\/\/quentinrpg.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/2007_willa.zip\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">&#8222;Willa&#8221;<\/a><\/h3>\n<p><em>Republikanin<\/em><\/p>\n\n<div class=\"sp-wrap sp-wrap-default\">\n<div class=\"sp-head\" title=\"Expand\">\nSpoiler\n<\/div>\n<div class=\"sp-body folded\">\n<\/p>\n<h2>Komentarze<\/h2>\n<h4>Marcin Blacha<\/h4>\n<p>Ojojoj. Oj. Pomys\u0142 na zaprezentowanie scenariusza jest w zasadzie dobry. W tek\u015bcie tkwi kilka patent\u00f3w wartych uwagi, jak chocia\u017cby koszmar senny z posi\u0142kiem kanibali. Reszt\u0119 oceniam nisko, bo historia nie jest ani szczeg\u00f3lnie ciekawa, ani logiczna. Zawiera za to kurioza dla kolekcjoner\u00f3w. Tekstowi nie mog\u0119 odm\u00f3wi\u0107 odwagi, ponadto przebija z niego autentyczna pasja autora, kt\u00f3ra nastraja czytelnika pozytywnie. Reasumuj\u0105c, scenariusz jest jednak s\u0142aby. Nie mia\u0142bym ochoty gra\u0107 w niego ani go prowadzi\u0107.<\/p>\n<h4>Piotr Brewczy\u0144ski<\/h4>\n<p>&#8230;<\/p>\n<h4>Wojciech Doraczy\u0144ski<\/h4>\n<p>Nie mam za wiele do powiedzenia na temat jej przygody. Najwa\u017cniejszy zarzut jaki m\u00f3g\u0142bym jej postawi\u0107 brzmi: jest po prostu niechlujna. Dlaczego autor nie szanuje swojego tekstu? Oraz swoich czytelnik\u00f3w? Je\u017celi, kto\u015b wie, \u017ce jego tekst mo\u017ce by\u0107 napisany niezgodnie z zasadami j\u0119zyka polskiego to powinien poprosi\u0107 kogo\u015b o jego uwa\u017cn\u0105 lektur\u0119 i wprowadzenie poprawek. Albo ostatecznie skorzysta\u0107 z Worda.<\/p>\n<p>Sam scenariusz jest kiepski. Dwa w\u0105tki w nim przedstawione (mordercy i ludo\u017cerczej rodzinki) bardzo s\u0142abo si\u0119 ze sob\u0105 splataj\u0105. Na bezapelacyjne pot\u0119pienie zas\u0142uguj\u0105 natomiast fragmenty w kt\u00f3rych autor zak\u0142ada, \u017ce BG zachowaj\u0105 si\u0119 tak a nie inaczej i od tego zachowania uzale\u017cnia sp\u00f3jno\u015b\u0107 reszty przygody. Najlepszym przyk\u0142adem b\u0119dzie motyw z li\u015bcikiem, kt\u00f3ry ma odci\u0105gn\u0105\u0107 Musashidana od reszty dru\u017cyny. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 ze znanych mi graczy nie zachowa\u0142aby si\u0119 zgodnie z przewidywaniami autora scenariusza, podejrzewaj\u0105c (ca\u0142kiem s\u0142usznie!), \u017ce si\u0119 to \u017ale dla ich postaci sko\u0144czy. Podobny zarzut: scena gdy Will morduje Pata. Gracze nie maj\u0105 tu wp\u0142ywu nawet na swoje postacie.<\/p>\n<p>&#8222;Straszne&#8221; opisy zaprezentowane w tym scenariuszu raczej nie strasz\u0105. Okrutne scenki, kt\u00f3rymi cz\u0119stuje nas autor, s\u0105 wr\u0119cz wybitnie groteskowe &#8211; \u017ceby stworzy\u0107 nastr\u00f3j krwawego horroru nie wystarczy \u015bci\u0105ga\u0107 z Ennisa.<\/p>\n<h4>Artur Ganszyniec<\/h4>\n<p>Zastanawia\u0142em si\u0119, czy da si\u0119 to jako\u015b \u0142agodnie uj\u0105\u0107. Mo\u017ce si\u0119 da, ale chyba nie chc\u0119. To bardzo z\u0142y tekst. Podej\u015bcie zaproponowane w tym szkicu scenariusza zupe\u0142nie rozmija si\u0119 z moimi zapatrywaniami na sesje. Du\u017co bezsensownej i nie umotywowanej przemocy. Gracze sprowadzeni do roli marionetek. Mn\u00f3stwo luk, kt\u00f3re mog\u0105 popsu\u0107 przygod\u0119, niewiele informacji na kt\u00f3rych mo\u017cna cokolwiek zbudowa\u0107. Brak mechaniki.<\/p>\n<p>By\u0107 mo\u017ce, gdyby tekst kiedykolwiek wyszed\u0142 poza stadium niedoko\u0144czonego brudnopisu, co\u015b by z niego by\u0142o. Ale nie wyszed\u0142. Mo\u017ce i dobrze.<\/p>\n<p><strong>Zalety:<\/strong> Niewiele.<\/p>\n<p><strong>Wady:<\/strong> Tekst fatalnie przygotowany, mn\u00f3stwo b\u0142\u0119d\u00f3w, zero mechaniki, zero wsparcia dla MG, niedoko\u0144czony, niezrozumia\u0142y, niesmaczny.<\/p>\n<p><strong>Jednym zdaniem:<\/strong> Odradzam.<\/p>\n<h4>Magdalena Madej<\/h4>\n<p>Po przeczytaniu tego scenariusza zacz\u0119\u0142a prze\u015bladowa\u0107 mnie wizja seryjnego mordercy grasuj\u0105cego wzd\u0142u\u017c jednej ulicy typowego miasteczka na Dzikim Zachodzie. Skradaj\u0105cy si\u0119 za poid\u0142em dla koni, niczym szpieg z Krainy Deszczowc\u00f3w, przybysz z Krainy Dreszczowc\u00f3w jest jednak ca\u0142kiem do zaakceptowania po zapoznaniu si\u0119 z pozosta\u0142\u0105 szokuj\u0105c\u0105 tre\u015bci\u0105 tekstu.<\/p>\n<p>Nie warto opisywa\u0107 bezsensownych okropno\u015bci, jakimi epatuje scenariusz, kt\u00f3ry rado\u015bnie nurza si\u0119 w wyprutych flakach i brudnej cielesno\u015bci. Warto natomiast zaznaczy\u0107, i\u017c historia o zmutowanej rodzinie, kt\u00f3ra kultywuje kanibalizm, dzi\u0119ki czemu zachowuje nie\u015bmiertelno\u015b\u0107, zosta\u0142a przez autora uznana za realistyczn\u0105.<\/p>\n<p><strong>Willa<\/strong> to przygoda patologiczna, w kt\u00f3r\u0105 nie powinno si\u0119 gra\u0107, gdy\u017c sko\u0144czy si\u0119 to jedynie \u017ale dla Mistrza Gry i graczy.<\/p>\n<h4>Tomasz Z. Majkowski<\/h4>\n<p>Prawda jest taka, \u017ce m\u00f3g\u0142bym rozedrze\u0107 ten scenariusz na krwawe strz\u0119py, ci\u0105\u0107 go ostrzem ironii i sypa\u0107 s\u00f3l w otwieraj\u0105ce si\u0119 rany. Nie zrobi\u0119 tego.<\/p>\n<p>Ta przygoda pe\u0142na jest b\u0142\u0119d\u00f3w na ka\u017cdym poziomie: konstrukcji fabu\u0142y, jej prezentacji, za\u0142o\u017ce\u0144 dotycz\u0105cych post\u0119powania graczy. Szwankuje motywacja postaci, bohaterowie niezale\u017cni pojawiaj\u0105 si\u0119 znik\u0105d. Prezentacja \u015bwiata zawiera kardynalne b\u0142\u0119dy i wyra\u017ca kompletn\u0105 nieznajomo\u015b\u0107 reali\u00f3w. Wszystko spisano w dodatku fatalnym stylem, a tekst roi si\u0119 od straszliwych b\u0142\u0119d\u00f3w j\u0119zykowych.<\/p>\n<p>Ale wszystkiego mo\u017cna si\u0119 nauczy\u0107, a \u0107wiczenie czyni mistrza. To bardzo s\u0142aba przygoda, ale wierz\u0119, \u017ce jej autor jest w stanie napisa\u0107 co\u015b znacznie lepszego. Musi tylko d\u0142ugo i ci\u0119\u017cko na to pracowa\u0107, do czego zach\u0119cam.<\/p>\n<h4>Krystyna Nahlik<\/h4>\n<p>Tekst z najbardziej \u017cenuj\u0105cymi opisami tego roku oraz z kilkoma obrzydliwymi scenami klasyfikuj\u0105cymi go do wy\u015bwietlania w erpegowym ekwiwalencie kabiny na minuty. Poza tym nie wiadomo o co chodzi. Zapewnienia, \u017ce klimat spaghetti westernu jest wa\u017cny nie maj\u0105 racji bytu, westernu tu tyle co nic, a klimatu pustyni jeszcze mniej. Umiera nie wiadomo kto, nie wiadomo co wa\u017cnego przytrafi\u0142o si\u0119 dwa lata temu, gracze wcielaj\u0105cy si\u0119 w ludzi z problemami przyje\u017cd\u017caj\u0105 do miasteczka nie wiadomo po co, po czym kto\u015b knuje przeciwko nim nie wiadomo dlaczego, przy czym wszystko kr\u0119ci si\u0119 doko\u0142a postaci Willa. Prawdopodobnie dlatego, by dodatkowo uzasadni\u0107 najg\u0142upszy tytu\u0142 tej edycji. Mrroczna rodzina pojawia si\u0119 na pi\u0119\u0107 minut tylko po to, by zgin\u0105\u0107, na Dziwnym zachodzie stoi pub a ortografia umar\u0142a. Zaiste smutny to scenariusz, w kt\u00f3rym jedyn\u0105 interesuj\u0105ca rzecz\u0105 by\u0142o ogl\u0105danie przez bohatera w\u0142asnej twarzy.<\/p>\n<p><strong>Dozwolony od: <\/strong>nie dopuszczony do dystrybucji<br \/>\n<strong>Akcja: <\/strong>0<br \/>\n<strong>Emocje: <\/strong>1 (3 dla mi\u0142o\u015bnik\u00f3w u\u017cywek)<br \/>\n<strong>Humor:<\/strong> 2 (niezamierzony)<br \/>\n<strong>Pomys\u0142y: <\/strong> 1<br \/>\n<strong>Ciekawostki:<\/strong> Nie uda\u0142o mi si\u0119 zmusi\u0107 do ponownej lektury, by wyszuka\u0107 jak\u0105\u015b ciekawostk\u0119.<strong><br \/>\nWpadki:<\/strong> Miejsce wyszynku i noclegu nazywa si\u0119 saloon, a nie pub.<\/p>\n<p>Skala 0\/4<\/p>\n<h4>Maciej Reputakowski<\/h4>\n<p>Co roku na Quentina przychodzi przynajmniej jedna przygoda z Lilith (patrz chocia\u017cby: &#8222;Bitwa &#8211; czyli cztery kolory&#8221;) oraz jaka\u015b przygoda patologiczna (patrz: niniejszy tekst). Te pierwsze witamy z rado\u015bci\u0105, bo to dobra wr\u00f3\u017cba. Tych drugich cz\u0119\u015b\u0107 z cz\u0142onk\u00f3w kapitu\u0142y wola\u0142aby nie czyta\u0107. A jeszcze cz\u0119\u015b\u0107 prosi od paru lat, by takich tekst\u00f3w po prostu nie pisa\u0107.<\/p>\n<p>Garth Ennis jest efekciarzem. Czasem epatuje przemoc\u0105 i okropie\u0144stwami bez powodu (cz\u0119sto w &#8222;Kaznodziei&#8221;, tak\u017ce w cyklu &#8222;Fury&#8221;), czasem z sensem w\u0142a\u015bciwym tematowi (&#8222;Born&#8221;). Autor &#8222;Willi&#8221;, powo\u0142uj\u0105c si\u0119 na Ennisa, wyra\u017anie wybiera pierwsz\u0105 drog\u0119 i przegina tak samo jako jego idol, gdy nie ma weny i stosuje ograne chwyty. Przegina nawet bardziej, bo ci\u0119\u017cko znale\u017a\u0107 racjonalne wyt\u0142umaczenie dla zmuszenia gracza do sceny nekrofilskiej. Do tego dochodzi homoseksualizm jako wada opcjonalna do bycia morderc\u0105 oraz sceny seksu z prostytukami. Fajny temat na zabaw\u0119 na jesienne gaw\u0119dziarskie wieczory, nie ma dw\u00f3ch zda\u0144.<\/p>\n<p>Te patologiczne tudzie\u017c &#8222;tylko&#8221; seksistowskie fragmenty sprawiaj\u0105, \u017ce trudno analizowa\u0107 scenariusz, kt\u00f3ry poza tym sprowadza si\u0119 do \u0107pania, chlania, narkotycznych wizji i scen masakry. Na przyk\u0142ad m\u0142otkami.<\/p>\n<p>Jedyne, co pozostanie po tym tek\u015bcie, to pytanie, jak w miasteczku na Dzikim Zachodzie seryjny morderca mo\u017ce od dw\u00f3ch lat grasowa\u0107 NA ULICACH.<\/p>\n<p>Je\u015bli autor chcia\u0142by porozmawia\u0107 o swoim scenariuszu, zapraszam:<\/p>\n<p>GG 1416169, e-mail: repek@polter.pl<\/p>\n<h4>Micha\u0142 Stachyra<\/h4>\n<p>&#8230;<\/p>\n<h4>Joanna Szaleniec<\/h4>\n<p>Scenariusz jest odra\u017caj\u0105cy, prostacki i ordynarny, a niechlujny spos\u00f3b, w jaki jest napisany, jeszcze pog\u0142\u0119bia to wra\u017cenie. Autor obra\u017ca nie tylko dobry smak czytaj\u0105cego, ale r\u00f3wnie\u017c inteligencj\u0119 potencjalnych graczy, oczekuj\u0105c od nich takich a nie innych wybor\u00f3w i zachowa\u0144 w trakcie sesji. Jedyny w tej edycji Quentina tekst, w kt\u00f3rym nie znalaz\u0142am niczego godnego pochwa\u0142y.<\/p>\n<p>\n<div class=\"spdiv\">[collapse]<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Willa&#8221; Republikanin<\/p>\n","protected":false},"author":11112,"featured_media":0,"parent":336,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[70],"tags":[],"class_list":["post-600","page","type-page","status-publish","hentry","category-deadlands"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/600","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/11112"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=600"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/600\/revisions"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/336"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=600"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=600"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=600"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}