{"id":623,"date":"2011-01-20T18:09:35","date_gmt":"2011-01-20T16:09:35","guid":{"rendered":"http:\/\/quentinrpg.pl\/?page_id=623"},"modified":"2018-07-26T01:55:00","modified_gmt":"2018-07-25T23:55:00","slug":"kolysanka","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/?page_id=623","title":{"rendered":"Ko\u0142ysanka"},"content":{"rendered":"<h3><a title=\"Ko\u0142ysanka\" href=\"http:\/\/quentinrpg.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/q2006_kolysanka.zip\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">&#8222;Ko\u0142ysanka&#8221;<\/a> (<a title=\"Ko\u0142ysanka\" href=\"http:\/\/quentinrpg.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/10\/q2006_kolysanka.pdf\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">pdf<\/a>)<\/h3>\n<p><em>Grzegorz Wo\u0142oszuk <\/em><\/p>\n<p>Finalista<\/p>\n\n<div class=\"sp-wrap sp-wrap-default\">\n<div class=\"sp-head\" title=\"Expand\">\nSpoiler\n<\/div>\n<div class=\"sp-body folded\">\n<\/p>\n<h2>Komentarze:<\/h2>\n<h4>Magdalena Madej<\/h4>\n<p><em>Ko\u0142ysanka<\/em> ma swoje niezaprzeczalne zalety, jednak nie uda\u0142o mi si\u0119 na nie natrafi\u0107 w chaosie fabu\u0142y, w\u0105tk\u00f3w, postaci i rekwizyt\u00f3w. Historia o demonie pragn\u0105cym powr\u00f3ci\u0107 na \u015bwiat, aby zaw\u0142adn\u0105\u0107 ludzko\u015bci\u0105 to temat znany i lubiany. Wyznacza on charakterystyczny przebieg wydarze\u0144, kt\u00f3ry nawet da si\u0119 zaobserwowa\u0107 w pl\u0105taninie my\u015bli, jak\u0105 jest omawiany scenariusz. Zamiast jednak postawi\u0107 na rado\u015b\u0107 z odkrywanych tajemnic okultystycznych i widowiskowo\u015b\u0107 walki z potworem, autor zdecydowa\u0142 si\u0119 na podkr\u0119cenie estetyki &#8211; zupe\u0142nie zb\u0119dna brutalno\u015b\u0107 zab\u00f3jstwa, kt\u00f3re jednocze\u015bnie jest gwa\u0142tem homoseksualno-nekrofilicznym.<\/p>\n<p>Kolejna obawa to sam wyd\u017awi\u0119k przygody, kt\u00f3ra mo\u017ce zosta\u0107 zrozumiana jako opis agresji spo\u0142eczno\u015bci homoseksualnych wobec kobiet. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie, i\u017c element ten ginie w zam\u0119cie wydarze\u0144, przyt\u0142oczony absurdalno\u015bci\u0105 kolejnych epizod\u00f3w, takich jak, na przyk\u0142ad, propozycja wci\u0105gni\u0119cia graczy w w\u0105tek lubie\u017cnego ksi\u0119dza, kt\u00f3ry prosi jednego z nich o prezerwatyw\u0119. Strach pomy\u015ble\u0107 co przyzwyczajony do obecno\u015bci macek w \u015bwiecie gry gracz (scenariusz zosta\u0142 napisany z my\u015bl\u0105 o <em>Zewie Cthulhu<\/em>) mo\u017ce sobie w tej sytuacji wyobrazi\u0107.<\/p>\n<p>Do nielicznych zalet zaliczy\u0107 mo\u017cna rol\u0119, jak\u0105 pe\u0142ni\u0105 postaci graczy maj\u0105ce wa\u017cne zadanie uj\u0119cia oraz zg\u0142adzenia demona, dzi\u0119ki czemu bior\u0105 aktywny udzia\u0142 w scenariuszu. Z drugiej za\u015b strony nie kieruj\u0105 nimi \u017cadne pobudki osobiste, nie posiadaj\u0105 (pr\u00f3cz uroczego w\u0105tku o postrzelonym wuju) w\u0105tk\u00f3w indywidualnych, nawet sam czart jest bardziej zainteresowany bohaterami niezale\u017cnymi. Zreszt\u0105, mo\u017ce i dobrze, \u017ce tak si\u0119 sta\u0142o, bo zosta\u0142 im dzi\u0119ki temu oszcz\u0119dzony los potencjalnej ofiary plugawej ceremonii, a co za tym idzie, opis puszczaj\u0105cych zwieraczy.<\/p>\n<h4>Krystyna Nahlik<\/h4>\n<p>Poza jeszcze bardziej napuszonym s\u0142ownictwem ni\u017c w &#8222;Torze z\u0142udze\u0144&#8221;, g\u0142\u00f3wna przypad\u0142o\u015b\u0107 &#8222;Ko\u0142ysanki&#8221; to skupienie akcji na BNach zamiast na bohaterach graczy. Rola dru\u017cyny jest wyj\u0105tkowo \u017ale dobrana a zawi\u0105zanie akcji prawie \u017cadne. Du\u017co lepsza by\u0142aby opcja druga, gdzie bohaterowie od szukaj\u0105 ksi\u0119gi, przynajmniej od pocz\u0105tku mieliby motywacj\u0119 do wtr\u0105cania si\u0119. Motyw zazdrosnego wujka dodaje ogromnego smaku pocz\u0105tkowi scenariusza, niestety nie jest zupe\u0142nie wykorzystany. Pozostaje wi\u0119c prolog, kt\u00f3ry nie wiadomo, czy graczom nale\u017cy opowiedzie\u0107 czy nie, pierwszy dzie\u0144, w kt\u00f3rym nic si\u0119 nie dzieje i drugi dzie\u0144, kiedy BG si\u0119 nudz\u0105 a BN bawi\u0105 si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105. Wskaz\u00f3wki przeznaczone dla BN to ju\u017c zupe\u0142ne kuriozum, cho\u0107 sam pomys\u0142 z ich wyt\u0142uszczaniem w tek\u015bcie zas\u0142uguje na pochwa\u0142\u0119. Dobrze, \u017ce trzeciego dnia kto\u015b morduje ksi\u0119dza, w ko\u0144cu mog\u0105 w\u0142\u0105czy\u0107 si\u0119 gracze&#8230; Ale wcale nie robi si\u0119 \u0142atwiej: do m\u0142ynarza nie prowadzi \u017caden \u015blad a demon nie do\u015b\u0107, \u017ce przybiera dowolny kszta\u0142t to jeszcze jest samowystarczalny i sam sobie sk\u0142ada ofiary, przez co nie ma nawet kultyst\u00f3w, z kt\u00f3rymi mo\u017cna by sobie powalczy\u0107.<\/p>\n<p>I tak w b\u00f3lach dochodzimy do kulminacji i najwi\u0119kszego w sumie atutu tej historii. Mimo, \u017ce nie przepadam za nadu\u017cywaniem sn\u00f3w w RPG, to &#8222;w\u0142adza sn\u00f3w&#8221;, kt\u00f3r\u0105 roztacza demon niesie wed\u0142ug mnie ogromny potencja\u0142 grozy. Niestety &#8211; Philip K. Dick to \u015bwietny pisarz, ale by warstwow\u0105 histori\u0119 rozpadu \u015bwiata utrzyman\u0105 w jego stylu przenie\u015b\u0107 do scenariusza, nie wystarczy pisa\u0107 chaotycznie. Takie opisy mo\u017ce i wywo\u0142aj\u0105 u Mistrza gry odpowiedni nastr\u00f3j, ale scenariusz ma z za\u0142o\u017cenia umo\u017cliwi\u0107 przekazanie tego nastroju graczom na sesji, a ci\u0119\u017cko to uzyska\u0107, samemu nie wiedz\u0105c o co chodzi.<\/p>\n<p>Zn\u00f3w dopiero po dwukrotnej lekturze uda\u0142o mi si\u0119 po\u0142apa\u0107 w g\u0119stwinie tekstu, kt\u00f3remu po prostu dramatycznie brakuje redakcji. Poza tym skuteczne operowanie fa\u0142szyw\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105 senn\u0105 wymaga przemy\u015blanych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w (komu co dok\u0142adnie szcz\u0119\u015bliwego si\u0119 przydarzy\u0142o podczas fa\u0142szywego dnia, jak demon mo\u017ce wp\u0142ywa\u0107 na poszczeg\u00f3lnych bohater\u00f3w?), kt\u00f3re MG musi wymy\u015bli\u0107 tu sam. Najlepiej by\u0142oby w og\u00f3le pod tak\u0105 histori\u0119 przygotowa\u0107 dla ka\u017cdej postaci emocjonalne &#8222;haczyki&#8221;, kt\u00f3re demon mo\u017ce wykorzysta\u0107 przeciwko nim i innym.<\/p>\n<p>Scenariusz ten ma podobno postawi\u0107 graczy w krzy\u017cowym ogniu pyta\u0144. Tymczasem to raczej MG znajdzie si\u0119 podczas lektury pod ich obstrza\u0142em. Po co umieszcza\u0107 akcj\u0119 we Francji, je\u015bli nie stosuje si\u0119 \u017cadnych francuskich imion i nazw? Po co serwowa\u0107 kwieciste opisy, kt\u00f3rych \u015bwiadkami b\u0119d\u0105 wy\u0142\u0105cznie BN? Po co wprowadza\u0107 mn\u00f3stwo w\u0105tk\u00f3w, kt\u00f3re nie s\u0105 rozwijane? Jakim cudem bohaterowie mog\u0105 odgadn\u0105\u0107 spos\u00f3b unicestwienia demona, skoro korzystanie z ksi\u0119gi \u015bwiadczy ju\u017c o ich &#8222;niezborno\u015bci umys\u0142owej&#8221;? Bardziej ju\u017c podoba\u0142 mi si\u0119 kr\u00f3tszy, ale sensowniejszy &#8222;Tor z\u0142udze\u0144&#8221; tego samego autora.<\/p>\n<p>Co do obydwu za\u015b kr\u00f3tka rada: \u015bledztwo, nawet z udzia\u0142em zjawisk nadprzyrodzonych, zawsze musi opiera\u0107 si\u0119 na logice i sp\u00f3jnych szczeg\u00f3\u0142ach. Gdy sens jest zagmatwany, a konkretnych wskaz\u00f3wek brak, gracze w ko\u0144cu zastrajkuj\u0105 i za\u017c\u0105daj\u0105 na nast\u0119pnej sesji, tak jak kiedy\u015b moim graczom si\u0119 to przydarzy\u0142o, prostego lochu z rozwidleniem w kszta\u0142cie litery &#8222;T&#8221;.<\/p>\n<h4><a id=\"mm2\"><\/a>Micha\u0142 Madej<\/h4>\n<p>&#8230;<\/p>\n<h4>Tomasz Z. Majkowski<\/h4>\n<p>Dla w\u0142a\u015bciwej oceny tego scenariusza pos\u0142u\u017cmy si\u0119 metafor\u0105: jest jak kr\u00f3lewski pa\u0142ac, kt\u00f3ry zaton\u0105\u0142 w bagnie. Ponad powierzchnie wynurzaj\u0105 si\u0119 fantazyjne kszta\u0142ty, obiecuj\u0105c prawdziwe cuda architektury, skrzy si\u0119 z\u0142ota blacha, kt\u00f3r\u0105 pokryto szczyty wie\u017c, wszystko to jednak ginie pod m\u0119tn\u0105 powierzchni\u0105 i nie spos\u00f3b dociec, jaka naprawd\u0119 jest budowla. A je\u015bli kto zechce j\u0105 spenetrowa\u0107, niechybnie zatonie w grz\u0119zawisku, kt\u00f3rym jest ten zagmatwany, przeintelektualizowany, ale miejscami prawdziwie b\u0142yskotliwy tekst. Przyjrzyjmy si\u0119 zatem temu, co spod powierzchni wyziera, nim pochylimy si\u0119 nad samym bagniskiem.<\/p>\n<p>Autor podsuwa nam bardzo inspiruj\u0105ce otoczenie: francuska prowincja, Alpy, lata dwudzieste, atmosfera ma\u0142ego miasteczka, czy wr\u0119cz wioski (bardzo udatnie przedstawiona) z konstablem zakochanym w nauczycielce i \u017cyciem, kt\u00f3re koncentruje si\u0119 w jedynej ober\u017cy: jednak wszystko to porzucono w p\u00f3\u0142 zdania. Nie dowiadujemy si\u0119 nigdy, dlaczego autor zdecydowa\u0142 si\u0119 akurat na to miejsce \u015bwiata, a \u015bwietnie wytworzony nastr\u00f3j prowincji nie do\u015b\u0107, \u017ce si\u0119 ulatnia, to przestaje mie\u0107 jakiekolwiek znaczenie.<\/p>\n<p>Uwielbiam wuja! Pomys\u0142, by dru\u017cyna pod\u0105\u017ca\u0142a za ekscentrycznym dermatologiem, op\u0119tanym zazdro\u015bci\u0105 o m\u0142od\u0105 \u017con\u0119, spuszczonym z \u0142a\u0144cucha safandu\u0142\u0105 uzbrojonym w rewolwer, jest zupe\u0142nie wspania\u0142y. Wrobienie wujaszka w morderstwo to r\u00f3wnie\u017c w\u0105tek prima sort. Zn\u00f3w jednak, po b\u0142yskotliwym pocz\u0105tku zupe\u0142nie si\u0119 roz\u0142azi &#8211; fakt, \u017ce proboszcza zastrzelono z broni wujaszka nie wp\u0142ywa na scenariusz, a problem \u015bledzenia jego \u017conki jej w og\u00f3le si\u0119 nie pojawia. A zapowiada\u0142 si\u0119 tak \u015bliczny w\u0105tek poboczny, gdy autor mi\u0119dzy wierszami zasugerowa\u0142, \u017ce ciotka nie jest wcale niewierna, lecz w tajemnicy anga\u017cuje si\u0119 w walk\u0119 o prawa kobiet. Mia\u0142o by\u0107 pysznie &#8211; niestety, pod warstw\u0105 lukru znalaz\u0142em tektur\u0119.<\/p>\n<p>Zupe\u0142nie satysfakcjonuj\u0105cy jest w\u0105tek grzesznych zwi\u0105zk\u00f3w erotycznych bogatego m\u0142ynarza i jego parobka oraz ich okropnych konsekwencji &#8211; ba, ca\u0142kiem wprawnie wpisano go w sceneri\u0119. Niestety, i on si\u0119 roz\u0142azi, okazuje pretekstem do zmaga\u0144 z demonem, a cz\u0142owiecze grzechy, cho\u0107 do okropie\u0144stw prowadz\u0105, r\u00f3wnie\u017c odpadaj\u0105 po drodze, schodz\u0105c na dalszy plan i pozbawiaj\u0105c scenariusz rysu dywagacji moralnej.<\/p>\n<p>R\u00f3wnie ciekawy w\u0105tek potwora, kt\u00f3ry wy\u0142azi z czyich\u015b sn\u00f3w i mo\u017ce pozostawa\u0107 w \u015bwiecie tak d\u0142ugo, gdy jego gospodarz \u015bpi zostaje roztrwoniony. Gracze nie maj\u0105 w zasadzie mo\u017cliwo\u015bci odkrycia prawdy ani szans na jej wykorzystanie, demon uwalnia si\u0119 zbyt szybko, a do m\u0142ynarza nie prowadz\u0105 w\u0142a\u015bciwie \u017cadne tropy, poza faktem, \u017ce zatrudnia\u0142 o\u017cywionego parobka.<\/p>\n<p>Wszystkie te interesuj\u0105ce fragmenty grz\u0119zn\u0105 jednak, niedoko\u0144czone, nierozwini\u0119te, porzucone w po\u0142owie. Gubi\u0105 si\u0119 w zbyt g\u0119stym i zupe\u0142nie nieprzejrzystym stylu scenariusza, kt\u00f3ry p\u0142ynnie przechodzi od rekapitulowania wydarze\u0144, przez prezentowanie t\u0142a fabularnego po dywagacje konstrukcyjne. Zape\u0142niaj\u0105 go przy tym elementy znacznie mniej atrakcyjne, w rodzaju prastarych ksi\u0105g, powrzucanych tu i \u00f3wdzie, bez \u0142adu i sk\u0142adu czy sn\u00f3w, s\u0142u\u017c\u0105cych tylko i wy\u0142\u0105cznie prezentacji pot\u0119gi demona. W dodatku ca\u0142o\u015b\u0107 jest wyrazi\u015bcie p\u0119kni\u0119ta &#8211; to, co zaczyna si\u0119 jak kameralna opowie\u015b\u0107 o ludzkich s\u0142abo\u015bciach przechodzi nagle w historyjk\u0119 o demonie, kt\u00f3ry przestaje mie\u0107 jakikolwiek zwi\u0105zek z tym, co by\u0142o wcze\u015bniej. Nastrojowe \u015bledztwo zmienia si\u0119 w &#8222;Buffy, pogromc\u0119 wampir\u00f3w&#8221;. To, co obiecano nam na pocz\u0105tku, nijak nie przek\u0142ada si\u0119 na (nieistniej\u0105ce, a jak\u017ce!) zwie\u0144czenie dzie\u0142a. Na domiar z\u0142ego styl jest niezmiernie pretensjonalny, ci\u0119\u017cki i momentami w najwy\u017cszym stopniu niejasny.<\/p>\n<p>Mog\u0142o by\u0107 wspaniale. Niestety, ten pa\u0142ac zbudowano na grz\u0119zawisku, kt\u00f3re prawie zupe\u0142nie go poch\u0142on\u0119\u0142o.<\/p>\n<h4>Maciej Reputakowski<\/h4>\n<p>Brak sprecyzowanej lokalizacji i wiele mo\u017cliwych system\u00f3w to pierwsza z wad tego scenariusza. Lepiej zdecydowa\u0107 si\u0119 na jeden system, a MG pozostawi\u0107 woln\u0105 r\u0119k\u0119 (kt\u00f3r\u0105 i tak zawsze ma). W innym wypadku MG jest zawieszony w przestrzeni i musi sam wymy\u015bli\u0107 sceneri\u0119 i realia \u015bwiata. Poza tym pojawia si\u0119 pytanie: w jakim systemie wyst\u0119puje &#8222;sam B\u00f3g&#8221;? Nawet Zew Cthulhu raczej nie wkracza w t\u0119 materi\u0119.<\/p>\n<p>Tryb literacki to wada druga &#8211; scenariusz powinien by\u0107 raczej czytelny, a tutaj trzeba cofa\u0107 si\u0119 w ty\u0142, by zrozumie\u0107, o co chodzi\u0142o. Przyk\u0142adem jest umowa z duchem, kt\u00f3rej szczeg\u00f3\u0142y poznaje si\u0119 p\u00f3\u017aniej w toku narracji autora. Mistrz Gry ma od samego pocz\u0105tku zna\u0107 regu\u0142y, jakimi rz\u0105dzi si\u0119 fabu\u0142a, a autor ma go zaskakiwa\u0107 ciekawym pomys\u0142em na rozwini\u0119cie wst\u0119pnej idei.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksza wada &#8222;Ko\u0142ysanki&#8221; to syndrom &#8222;Przygody o NPCach&#8221;, kt\u00f3ry polega na spisaniu relacji o tym, co robi\u0105 bohaterowie niezale\u017cni, a co w \u017caden spos\u00f3b nie wp\u0142ywa na graczy. W wi\u0119kszo\u015bci przypadk\u00f3w gracze nie maj\u0105 jak si\u0119 o wszystkim dowiedzie\u0107. A nawet gdyby si\u0119 dowiedzieli, wi\u0119kszo\u015b\u0107 informacji nie jest im do niczego potrzebna. Cytat &#8211; &#8222;Czy \u017cy\u0142 w trakcie rzeczonego stosunku &#8211; czy da si\u0119 to ustali\u0107? My wiemy, \u017ce nie.&#8221; &#8211; do\u015b\u0107 jasno oddaje spos\u00f3b spisania przygody. O jakich &#8222;my&#8221; chodzi? Zapewne o autora scenariusza i czytelnika (czyli potencjalnego MG). Po co wi\u0119c taka informacja, skoro gracze niczego z niej nie wyci\u0105gn\u0105? Podobnie jest z tekstami zjawy, kt\u00f3re niczemu nie s\u0142u\u017c\u0105 i w \u017caden spos\u00f3b nie wp\u0142ywaj\u0105 na przebieg przygody.<\/p>\n<p>Kolejn\u0105 powa\u017cn\u0105 w\u0105tpliwo\u015b\u0107 budzi scena rytua\u0142u, w kt\u00f3rej autor nie odpu\u015bci\u0142 sobie kilku makabrycznych opis\u00f3w. Pytanie brzmi: po co j\u0105 opisywa\u0107, skoro gracze jej nie widz\u0105? A gdyby widzieli, to chyba nie wchodzi w rachub\u0119, i\u017c pozwol\u0105 na przeprowadzenie ceremonii? Tym bardziej, \u017ce &#8211; zgodnie z tekstem &#8211; do \u017cadnego rytua\u0142u w og\u00f3le nie dojdzie. Takie szokowanie bez powodu nie ma wielkiego sensu.<\/p>\n<p>Najwi\u0119ksze nieporozumienie w tek\u015bcie &#8222;Ko\u0142ysanki&#8221; to walka z demonem. Przez kilka stron dowiadujemy si\u0119, jak potw\u00f3r bawi si\u0119 ca\u0142\u0105 spo\u0142eczno\u015bci\u0105 miasteczka i graczami, wprowadzaj\u0105c sw\u00f3j plan, a tymczasem nie pojawia si\u0119 ani jedna wzmianka o tym, co maj\u0105 w tym czasie robi\u0107 gracze. Wygl\u0105da na to, \u017ce maj\u0105 oni po prostu odgrywa\u0107 pobyt w \u015bnie, m\u0119czy\u0107 si\u0119 i cierpie\u0107 w oczekiwaniu na chwil\u0119, w kt\u00f3rej b\u0119d\u0105 mogli co\u015b zrobi\u0107, by zako\u0144czy\u0107 koszmar. Na ostatnich stronach dopiero dowiadujemy si\u0119 (cho\u0107 nie do ko\u0144ca wiadomo, sk\u0105d t\u0119 wiedz\u0119 maj\u0105 zdoby\u0107 gracze), co nale\u017cy zrobi\u0107, by zwyci\u0119\u017cy\u0107. I tak te\u017c, by\u0107 mo\u017ce (w zale\u017cno\u015bci od preferencji MG i jego dru\u017cyny), powinno sta\u0107 si\u0119 na sesji. Ale Mistrz Gry ma zna\u0107 te fakty niemal\u017ce od pocz\u0105tku czytania scenariusza. W innym przypadku pr\u00f3\u017cna nadzieja, \u017ce &#8211; nie b\u0119d\u0105c zobligowanym z urz\u0119du do zapoznania si\u0119 z ca\u0142o\u015bci\u0105 tekstu &#8211; dotrwa do ko\u0144ca lektury.<\/p>\n<p>Zamiast scenariusza przygody mamy do czynienia z bardzo rozbudowanym opisem Bohatera Niezale\u017cnego. Mo\u017ce jaki\u015b cierpliwy Mistrz Gry wykorzysta go do swoich potrzeb.<\/p>\n<p><em>Je\u015bli autor chcia\u0142by porozmawia\u0107 o swoim scenariuszu, zapraszam: <\/em><\/p>\n<p><em> GG 1416169, e-mail: repek@polter.pl<\/em><\/p>\n<h4><a id=\"ar\"><\/a>Aleksander Ry\u0142ko<\/h4>\n<p>Ko\u0142ysanka budzi we mnie sprzeczne uczucia. Z jednej strony mamy do czynienia z mas\u0105 pozytyw\u00f3w &#8211; niebanalne zawi\u0105zanie w\u0105tk\u00f3w, ciekawa historia, kapitalnie dobrany czas i miejsce akcji, interesuj\u0105ce sylwetki bohater\u00f3w niezale\u017cnych &#8211; s\u0142owem wszystkie sk\u0142adniki niezb\u0119dne, by uzyska\u0107 kawa\u0142 \u015bwietnego scenariusza. Po\u0142o\u017cona w Alpach wioska, wraz z jej barwnie zarysowanymi mieszka\u0144cami to element zach\u0119caj\u0105cy, by zanurzy\u0107 si\u0119 w przedstawionym przez autora \u015bwiecie. Jednak nie jest to proste &#8211; scenariusz posiada wady, kt\u00f3re psuj\u0105 nieco odbi\u00f3r ca\u0142o\u015bci.<\/p>\n<p>Do Ko\u0142ysanki zabiera\u0142em si\u0119 kilka razy i kilka razy przerywa\u0142em lektur\u0119, gdy z niekt\u00f3rymi zdaniami musia\u0142em si\u0119 mierzy\u0107 po kilka razy, by uchwyci\u0107 o co w nich chodzi. Tekst jest niesamowicie nieczytelny i bardzo trudny w odbiorze. Obawiam si\u0119, \u017ce gdybym nie by\u0142 jurorem, porzuci\u0142bym lektur\u0119 w po\u0142owie. Co wi\u0119cej &#8211; czyta\u0142em ko\u0144c\u00f3wk\u0119 dwukrotnie i wci\u0105\u017c nie jestem w stu procentach pewny, jak pokona\u0107 demona. Ponadto chwilami odnosz\u0119 wra\u017cenie, \u017ce bohaterowie niezale\u017cni bawi\u0105 si\u0119 lepiej ni\u017c postaci graczy. Zupe\u0142nie jakby bohaterowie znajdowali si\u0119 w oku cyklonu, trzon historii dzieje si\u0119 wok\u00f3\u0142 nich, ale oni sami nie uczestnicz\u0105 w niej w jakim\u015b ogromnym stopniu. Nie sugeruj\u0119, \u017ce BG nie maj\u0105 w scenariuszu nic do roboty. Ale\u017c sk\u0105d. Jednak najwi\u0119cej zabawy maj\u0105 BNi. Tym niemniej mog\u0119 \u015bmia\u0142o powiedzie\u0107, \u017ce je\u015bli czytelnika nie odstraszy forma tekstu i przeczyta Ko\u0142ysank\u0119 do ko\u0144ca, wtedy otrzyma scenariusz mog\u0105cy zaowocowa\u0107 udan\u0105 sesj\u0105.<\/p>\n<h4>Marcin Segit<\/h4>\n<p>&#8230;<\/p>\n<h4>Micha\u0142 Stachyra<\/h4>\n<p>A mog\u0142o by\u0107 tak pi\u0119knie. Mamy tu:<\/p>\n<ul>\n<li>fajnie zarysowany obraz francuskiej prowincji, kt\u00f3rego potencja\u0142u prawie nie wykorzystujemy<\/li>\n<li>jaki\u015b tam pomys\u0142 na wci\u0105gni\u0119cie graczy w intryg\u0119 &#8211; posta\u0107 wuja ciekawa, ale niestety w pewnym momencie porzucona<\/li>\n<li>porozpoczynane w\u0105tki, kt\u00f3re nie znajduj\u0105 zako\u0144czenia<\/li>\n<li>mn\u00f3stwo tre\u015bci, kt\u00f3ra nie jest do niczego potrzebna &#8211; bo gracze si\u0119 o niej i tak nie dowiedz\u0105, a i MG ta wiedza przydatn\u0105 nie jest<\/li>\n<li>mn\u00f3stwo tre\u015bci (pisa\u0142em ju\u017c o tym?), kt\u00f3ra jest niezwykle m\u0119cz\u0105ca w odbiorze &#8211; kilka razy chcia\u0142em porzuci\u0107 scenariusz, ale by\u0142em twardy. Naprawd\u0119 ci\u0119\u017cko si\u0119 to czyta\u0142o.<\/li>\n<li>w\u0105tki homoseksualne<\/li>\n<li>chaotyczno\u015b\u0107 &#8211; niestety nie dla graczy (a mo\u017ce nie tylko), ale r\u00f3wnie\u017c dla potencjalnego MG brn\u0105cego przez &#8230;mn\u00f3stwo tre\u015bci&#8230; Rozumiem, \u017ce graczom nale\u017cy to przedstawi\u0107 chaotycznie, ale MG powinien otrzyma\u0107 wiedz\u0119 uporz\u0105dkowan\u0105 tak by samemu m\u00f3c potem gmatwa\u0107.<\/li>\n<li>fajny pomys\u0142 na wykorzystanie motywu Czerwonego Kapturka<\/li>\n<li>du\u017co m\u0105drych s\u0142\u00f3w na r\u00f3\u017cne litery&#8230;<\/li>\n<li>opisy rzeczy\/ zdarze\u0144, kt\u00f3re widz\u0105 tylko BNowie, a kt\u00f3rych gracze nigdy nie ujrz\u0105<\/li>\n<\/ul>\n<p>A scenariusz ten naprawd\u0119 mia\u0142 potencja\u0142, zosta\u0142 on tylko fatalnie zaprezentowany.<\/p>\n<h4>Joanna Szaleniec<\/h4>\n<p>&#8222;Ko\u0142ysanka&#8221; jest jedn\u0105 dw\u00f3ch w tej edycji Quentina przyg\u00f3d, kt\u00f3re oczarowa\u0142y mnie od pierwszego wejrzenia. Fakt, \u017ce by\u0142am jedyn\u0105 oczarowan\u0105 osob\u0105 \u015bwiadczy zapewne o du\u017cej dozie subiektywizmu mojej oceny, ale przecie\u017c w\u0142a\u015bnie po to Kapitu\u0142a sk\u0142ada si\u0119 a\u017c z dziesi\u0119ciu os\u00f3b, \u017ceby skrajne i subiektywne opinie \u015bciera\u0142y si\u0119 w niej i r\u00f3wnowa\u017cy\u0142y. Spr\u00f3buj\u0119 w zwi\u0105zku z tym wyja\u015bni\u0107, dlaczego scenariusz ostro skrytykowany przez pozosta\u0142ych tak bardzo mnie zafascynowa\u0142. (Na marginesie dodam, \u017ce fakt u\u017cycia s\u0142owa &#8222;adaptowa\u0107&#8221; w jego poprawnym brzmieniu nie mia\u0142 tu decyduj\u0105cego znaczenia &#8211; patrz recenzje &#8222;\u015ani\u0105cych&#8221; \ud83d\ude09<\/p>\n<p>Za\u0142o\u017cenie przygody bazuje na kontra\u015bcie, jaki niekt\u00f3rzy uznaj\u0105 za &#8222;p\u0119kni\u0119cie&#8221; scenariusza. Do mnie natomiast mocno on przemawia, tym bardziej, \u017ce na bardzo podobnych za\u0142o\u017ceniach opiera\u0142a si\u0119 moja w\u0142asna najlepsza przygoda, a mianowicie &#8222;Upir&#8221;. W fabu\u0142\u0119, wpisuj\u0105c\u0105 si\u0119 w obfituj\u0105ce w smakowite drobiazgi t\u0142o ma\u0142ego miasteczka, wkradaj\u0105 si\u0119 stopniowo dysonanse sugeruj\u0105ce, \u017ce mamy do czynienia z opowie\u015bci\u0105 o znacznie szerszej skali i niespodziewanym charakterze. O\u015bmiel\u0119 si\u0119 nie zgodzi\u0107 z wi\u0119kszo\u015bci\u0105, \u017ce przeformu\u0142owanie konwencji w toku przygody jest szachrajstwem w stosunku do graczy. Ja uwa\u017cam je za interesuj\u0105cy chwyt, kt\u00f3ry oczywi\u015bcie ma prawo razi\u0107 osoby przywi\u0105zane do tradycyjnych schemat\u00f3w, tak jak zwolennik\u00f3w polskiej kuchni razi dodawanie ananasa do kurczaka, ale oczywi\u015bcie o smakach nie dyskutuje si\u0119.<\/p>\n<p>Wszystko, co napisa\u0142am powy\u017cej, stanowi oczywi\u015bcie (jak s\u0142usznie zaznaczy\u0142 Micha\u0142 Madej) zaledwie <em>potencja\u0142<\/em> tego scenariusza, a nie jego rzeczywist\u0105 <em>tre\u015b\u0107.<\/em> Zgodz\u0119 si\u0119, \u017ce zar\u00f3wno motywacje graczy, jak i w og\u00f3le ich rola w historii s\u0105 potraktowane po macoszemu, tekst napisany jest w spos\u00f3b absolutnie nieprzejrzysty, w przypadku niekt\u00f3rych element\u00f3w zabrak\u0142o nawet interesuj\u0105cego pomys\u0142u (ksi\u0119ga to rozwi\u0105zanie haniebnie wy\u015bwiechtane!). Przyznaj\u0119, \u017ce gdyby pozostawi\u0107 scenariusz w obecnej formie, MG musia\u0142by by\u0107 prawdziwym wirtuozem, \u017ceby nie straci\u0107 w nim orientacji. Tym niemniej, cho\u0107 tekst roi si\u0119 od usterek, z kt\u00f3rych ka\u017cda kaza\u0142aby go w zasadzie zdyskwalifikowa\u0107 (co te\u017c moi Szacowni Koledzy uczynili), w mojej odosobnionej opinii ma w sobie <em>iskr\u0119<\/em>. I w\u0142a\u015bnie ta iskra kaza\u0142a mi zapomnie\u0107 na chwil\u0119 o tym, co &#8222;w zasadzie nale\u017ca\u0142oby&#8221; z nim zrobi\u0107.<\/p>\n<p>\n<div class=\"spdiv\">[collapse]<\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8222;Ko\u0142ysanka&#8221; (pdf) Grzegorz Wo\u0142oszuk Finalista<\/p>\n","protected":false},"author":11112,"featured_media":0,"parent":338,"menu_order":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","template":"","meta":{"footnotes":""},"categories":[59,61],"tags":[],"class_list":["post-623","page","type-page","status-publish","hentry","category-finalisci","category-zew-cthulhu"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/623","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/11112"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=623"}],"version-history":[{"count":0,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/623\/revisions"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/pages\/338"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=623"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=623"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/www.quentinrpg.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=623"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}