Justyna „Justi” Kapa

Z wykształcenia reżyserka teatru dzieci i młodzieży, z doświadczenia redaktorka, z pasji Mistrzyni Gry. Tak naprawdę moje serce podzielone jest po równo między teatr, gry fabularne i pisanie scenariuszy (scenicznych i na sesje). Początkowo erpegowe materiały tworzyłam wyłącznie dla swoich przyjaciół. Nie zdobyłabym się na odwagę, by pisać o grach fabularnych, gdyby nie Michał „Baniak” Bańka. To za jego namową miałam szczęście zostać redaktorką naczelną Maniaka Baniaka oraz odpowiadałam za redakcję kilku innych publikacji wydawanych przez RPG Media. Współpracowałam także z Tomkiem Frejtagiem.

Razem z niezastąpioną Ewą Samulak udało nam się wygrać poprzednią edycję Quentina. Sądzę, że dużą część sukcesu mogę przypisać temu, że jesteśmy kreatywne, ale mamy różne spojrzenie na rozmaite sprawy; dzięki temu byłyśmy w stanie wzajemnie wyłapywać swoje błędy. Ponadto konstruktywny feedback znacznie ułatwia wymyślanie przygody. Dlatego z czystym sumieniem każdemu mogę polecić działanie w duecie!

Jakie systemy lubię? Wprawdzie najczęściej sięgam po Zew Cthulhu i 2. edycję Warhammera, ale na mojej półce jest dużo więcej propozycji.

Co zawiera scenariusz, który określiłabym jako idealny?

  • Angażująca fabuła. Przeglądając gotowe przygody, szukam inspiracji do intryg oraz innych pomysłów na zaskoczenie i wciągnięcie Graczy w wir wydarzeń. Zwroty akcji i trudne wybory moralne bez wątpienia sprawią, że będę chciała przetestować przygodę na swojej ekipie.
  • Klarowne motywacje bohaterów. Moim zdaniem motywacje do działania są niesamowicie ważne. Każdy z uczestników gry wcielający się w postać musi wiedzieć, co nią kieruje, by nie musiał się gimnastykować, żeby ruszyć za zewem przygody.
  • Dobrze skonstruowani BN-i. Pełnokrwiści Bohaterowie Niezależni, którzy mają własne motywacje, pomogą wykreować wiarygodną historię.
  • Przestrzeń dla Graczy. Przygoda powinna być na tyle otwarta, aby nie ograniczała poczynań drużyny. Z drugiej strony lubię, gdy świat, który widzimy w tle, żyje i również nie jest obojętny na działania ekipy.
  • Chwytliwy wstęp. Przyznam wprost – wstęp to często jedyna część scenariusza, którą czytam, jako MG poszukujący materiału do sesji. Gdy te kilka pierwszych zdań go nie sprzeda, sięgam po kolejny.
  • Nienaganny i przejrzysty tekst. Nadesłana praca powinna być dopracowana pod kątem redakcji i korekty, aby czytanie jej było przyjemne. Ponadto warto przemyśleć logiczne rozmieszczenie konkretnych elementów, by korzystanie ze scenariusza było intuicyjne.

Czego nie lubię?

  • Długich opisów, które niczego nie wnoszą.
  • Masy mechaniki, która przeważa nad narracją.
  • Braku logiki przyczynowo-skutkowej.