Trucizna

MICHAŁ LASKOWSKI, DAWID SZYMAŃSKI „Trucizna” (POBIERZ: Przygodę odt, Załącznik odt, Przygodę pdf, Załącznik pdf)

EDYCJA: 2026

SYSTEM RPG: Blade Runner

LICZBA GRACZY: 2-4 (optymalnie 4)

LICZBA SESJI: 1-2

POSTACIE: przykładowe w załączniku

OPIS PRZYGODY: Sprawa inspirowana historią trucicielki Giulii Tofany składa się z trzech warstw. Akcja zaczyna się gdy bohaterowie graczy zostają wezwani z powodu otrucia milionera Reuela T. Erwinga, o co podejrzewa się androida-asystentkę G-1A (Giulia).
Zgodnie z tradycją Blade Runner samo śledztwo stanowi okazję do zbadania postaw postaci.

TRIGGERY: przemoc, przemoc rodzinna, procedury medyczne. Scenariusz przeznaczony dla osób dorosłych.

Spoiler

WOJCIECH ROSIŃSKI

[nie recenzował tej pracy]

PIOTR CICHY

Ciekawy główny wątek z niebanalną inspiracją. Doceniam jasne jej przywołanie.
Bardzo profesjonalnie rozpisana przygoda. Widać dobrą znajomość systemu i jego wyczucie.
Duża liczba wskazówek pomoże gładko przeprowadzić śledztwo i skupić się na dylematach, które stanowią serce Blade Runnera.
Gotowe postacie mogą być przydatne. Schemat powiązań wątków pomaga się w nich zorientować.
Uwzględnienie BHS przy ciężkich tematach poruszanych w przygodzie to ważny element.

PRZEMYSŁAW FRĄCKOWIAK-SZYMAŃSKI

  • Błędy gramatyczne od pierwszego akapitu nie napawają optymizmem. Serio, warto robić redakcję.
  • Materiał jest niestety przegadany – zbyt dokładnie stara się krok po kroku opisać każdą scenę, zamiast po prostu dać MG potrzebne narzędzia do improwizacji. Scenariusze pisze się inaczej niż opowiadania, które z natury są statyczne i stanowią jedyne „źródło prawdy” jeśli chodzi o fikcję – zupełnie inaczej, niż w przypadku RPGów, w których MG (a w mniej tradycyjnym podejściu – cała grupa) staje się współautorem przygody. Polecam przy pisaniu zadać sobie pytanie: „czego potrzebowałabym jako MG”? Jeśli odpowiemy uczciwie, okaże się, że takie wieloakapitowe rozpiski scen nic nie wnoszą, bo i tak w praktyce nie da się z nich skorzystać na sesji (nie ma czasu tego czytać, na zapamiętywanie tym bardziej szkoda czasu). O wiele lepiej sprawdzają się proste hasła i jednozdaniowe podpunkty z wyróżnionymi kluczowymi informacjami.
  • Klimat mocno na plus – pasuje do settingu.
  • Sama intryga nawet mi się podoba, choć mam obawy, czy w praktyce nie okaże się zbyt skomplikowana. Sesje-śledztwa wychodzą najlepiej, gdy gracze faktycznie sami łączą kropki, bez MG uciekającego się do „a teraz NPC opowie, o co tak naprawdę chodzi”. Możliwe, że moje obawy są nieuzasadnione i wynikają właśnie z nieoszlifowania tekstu, a nie zbytniego przekombinowania fabuły.
  • Całość wydaje się grywalna, ale chaotyczne wykonania sprawia, że praca niestety nie zdaje egzaminu „czy mógłbym tego użyć” – potrzebowałbym pewnie ze 2 godzin, żeby sobie opracować tekst (przede wszystkim wypunktować najważniejsze tropy w sposób, do którego faktycznie mógłbym się odnieść w trakcie sesji). W gotowcach jednak lubię, gdy są gotowe. Są tu rzeczy warte uwagi (fabuła, atmosfera), więc jeśli ktoś jest skłonny trochę popracować nad tekstem, to polecam – ale jednak szkoda, że tej dodatkowej pracy nie wykonali autorzy.
  • Oceniam powyżej przeciętnej – choć z gwiazdką, że to za potencjał, a nie wykonanie.

EWA HOPKE

Scenariusz ma kilka mocnych stron — przede wszystkim świetnie oddaje klimat Blade Runnera, a intryga oparta na manipulacji wspomnieniami i trudnych moralnie wyborach naprawdę działa. Tego typu historie mają potencjał, by zostać z graczami na długo, a właśnie takie lubię najbardziej.
Niestety całość cierpi na problemy redakcyjne i nadmierną rozwlekłość. Autor bardzo szczegółowo opisuje przebieg kolejnych scen, przez co materiał momentami przypomina bardziej opowiadanie niż narzędzie dla MG. Przygodę jak najbardziej da się poprowadzić, ale wymaga wcześniejszego opracowania i wyłuskania najważniejszych informacji.
W obecnej formie korzystanie ze scenariusza podczas sesji może być zwyczajnie niewygodne. Wieloakapitowe opisy sprawdzają się słabo jako pomoc przy prowadzeniu — znacznie bardziej przydałyby się krótkie, konkretne punkty z wyraźnie zaznaczonymi tropami i kluczowymi informacjami. Dzięki temu materiał byłby dużo bardziej funkcjonalny przy stole.

JUSTYNA JASIOROWSKA

[nie recenzowała tej pracy]

KONRAD MROZIK

Fantastyczna przygoda w duchu Blade Runnera, wykorzystująca potencjał oraz klimat świata przedstawionego. Scenariusz napisany jest wyczerpująco i czytelnie, wprowadzając czytelnika we wszystkie wątki, NPCów oraz konflikty. Momentami sceny opisane są jednak zbyt szczegółowo, co może przytłoczyć osoby prowadzące przy pierwszym czytaniu, a samych informacji do przekazania drużynie także jest niemało. Mimo to nietypowe prowadzenie śledztwa, wielokrotne zwroty akcji, to nie tylko materiał do zastanowienia się przy stole, ale też realne narzędzia dla graczek do rozwiązywania problemów. Przygoda wydaje się być angażująca oraz wymagająca – w dobrym słowa tego znaczeniu. Bardzo podoba mi się fakt, że z taką łatwością można wpleść tę historię w trwającą już kampanię, a jednocześnie jako sesja jednostrzałowa również świetnie się spisuje.

WERONIKA RĘDZINIAK

Werdykt: grałabym. To solidna i rzetelnie przygotowana przygoda, dobrze pasująca klimatem do Blade Runnera – choć zarazem musiałabym ją przeczytać kilka razy, żeby zrozumieć, co się dokładnie kiedy dzieje. Załączony schemat jest dla mnie niestety nieczytelny; może łatwiejsza do zrozumienia byłaby po prostu oś czasu z kolejnymi zmianami, z zaznaczeniem tych, kiedy dzieje się coś ważnego. Przydałoby się też powtórzyć te zdarzenia kluczowe przy opisach lokacji (obecnie powtórzone dla wygody są tylko #1 i #3).
Zdecydowany plus za wyraziste NPCe o jasnych motywacjach i dobrą ich ilość, a także za ciekawe propozycje gotowych postaci. Drugi zdecydowany plus za sekcję BHS.
Przy opracowaniu następnego materiału (do czego osobę autorską serdecznie zachęcam) dobrze byłoby sobie znaleźć betareadera, który pokaże, które fragmenty tekstu są konfundujące (np. sekcja Inne tropy jest w samym środku listy tropów; opis wyglądu Kirov nie pada w tekście, ale zarazem należy się domyślić, że elegancka kobieta z siwizną to ona). Ale i tak – bardzo solidny materiał.

KUBA SKURZYŃSKI

Bardzo niespodziewany faworyt; niespodziewany, bo na widok kolejnego śledztwa, i to jeszcze do gry na Year Zero, i to jeszcze do gry na Year Zero opartej o znane IP – zmarszczyłem nos i byłem negatywnie nastawiony, ale bardzo szybko kupił mnie swobodny, ale rzeczowy styl, fajny pomysł na śledztwo z mylonymi wątkami, i rozbudowane akapity, które w łatwej do przełknięcia formie przekazują szeroki kontekst wydarzeń, inspirują do konkretnych scen bez stwarzania wrażenia, że muszę się wydarzyć tak jak opisała osoba autorska. Osobiście bardzo pasuje mi nastrój Łowcy Androidów, lubię ten “klasyczny” cyberpunk i Trucizna oddaje je bardzo dobrze. Moja jedyna obawa dotyczy tego, jak dużo w tej przygodzie wisi na odpowiednim odgrywaniu dobrze kłamiącej i manipulującej postaciami Szczurzycy – nie obraziłbym się na bardziej konkretny zestaw wskazówek, gotowych alibi i tłumaczeń na wypadek, gdy gracze zaczną zadawać jej pytania po odkrywaniu kolejnych kart w dochodzeniu. Te tłumaczenia są w tekście przygody – tyle, że dość ogólne, i po wzięciu w krzyżowy ogień pytań graczy MG może pęknąć o wiele szybciej i łatwiej, niż “naprawdę” pękłaby taka doświadczona zawodniczka jak antagonistka Trucizny.
Po rytualnym wskazaniu niewielkich wad muszę przyznać, że jest to naprawdę bardzo dobra przygoda i serdecznie ją polecam nie tylko fanom Blade Runnera. Brawo i gratulacje dla osoby autorskiej!

MICHAŁ SOŁTYSIAK

Tutaj mogę tylko chwalić. Scenariusz wykorzystuje możliwości świata Blade Runnera. Daje nam fabułę, gdzie łatwo o zaskoczenie. Budowa szkatułkowa idealnie się nadaje do tego systemu. Mamy śledztwo, które ma „warstwy”, a wszystko dopasowane i dopracowane.
Bardzo chętnie bym to poprowadził i widzę dużo niezłych scen oraz szans na emocjonujące sceny. To jest prawdziwy Blade Runner. Tak właśnie sam go widzę, a Dickowska atmosfera „niejasności człowieczeństwa”, prawdziwości odczuć ludzkich jest tu wspaniale przedstawiona.
Podoba mi się, że autor/ka zadbała o jasność fabuły oraz wyrazistość postaci, zarówno gotowych bohaterów dla graczy, jak i BN-ów. To czuć, że dużo zostało przemyślane i doszlifowane.
To bardzo dobry scenariusz. Polecam z czystym sercem.

MATEUSZ TONDERA

Ani nie jestem entuzjastą śledztw, ani Blade Runnera. Tym bardziej uważam, że moja wysoka ocena tej przygody ma podwójną wartość! Sama intryga jest ciekawa, a jej rozwiązanie nie powinno przynieść rozczarowania graczom. Dodatkowo świetnie komponuje się z głównymi tematami settingu, więc prawdopodobnie przy stole będzie prowadzić do ciekawych dyskusji, rozterek i spięć. Do prezentacji w formie dłuższych akapitów opisujących „co i jak” musiałem się przyzwyczaić, ale tu pomaga swobodny i komunikatywny styl w jakim przygoda jest napisana.
Świetnie też, że autork/ka wykorzystuje oficjalną strukturę śledztwa opisaną w systemie. Jak widać twórcze korzystanie z procedur i sensownych ram zazwyczaj pomaga, a nie przeszkadza.

JAKUB ZAPAŁA

Plusy:
* dobre wprowadzenie i streszczenie;
* BHS;
* bardzo solidne pomoce, w tym schemat scenariusza;
* udanie zbudowana niepokojąca atmosfera;
* kanarek.
Minusy:
* chwilami brakuje doprecyzowań, opisów i wskazówek dla MG.
Komentarz: Jest to bardzo poprawny scenariusz. Podobał mi się i jest tu niewiele, do czego mogę się przyczepić. Jednak też nie wciągnął mnie i czegoś mi w nim brakuje. Przedstawiana historia jest bardzo interesująca, ale mimo gotowych postaci, mam poczucie, że nie jest o BG – postaci są głównie jej świadkami.

MICHAŁ KRZYŻANOWSKI

Co mi się podoba:
1. Sam pomysł, łączący Incepcję z Blade Runnerem, jest bardzo fajny, bo zarówno ma w sobie ducha uniwersum, pełnego rozważań na temat tożsamości, empatii i ciężaru decyzji, jak i faktycznie przedstawia zagadkę o kilku zazębiających się warstwach.
2. Pomoce dla osoby prowadzącej w postaci chronologii wydarzeń (bez ingerencji graczy), map powiązań i tym podobnych. W kryminałach, gdzie czas ma znaczenie, a decyzje swoją wagę to bardzo przydatne narzędzia.
3. Porządnie rozpisane lokacje wraz z informacjami, co można w nich odnaleźć i użyć do śledztwa.
4. Nie spodziewałem się gotowych postaci w scenariuszu, który można bardzo łatwo włączyć w większość kampanii Blade Runnera, ale to miłe zaskoczenie. Postaci opisano krótko, ale na tyle treściwie, że szybko można byłoby wejść w ich buty i rozpocząć grę.
5. Udało się całkiem sprawnie odwzorować łapajreplikantowy klimat, świat w scenariuszu jest żywy, trawiony problemami epoki dystopijnych korporacji i pytań o samego siebie,
Nad czym się zastanawiam:
1. Gdy pierwszy raz przeczytałem akta sprawy, pomyślałem sobie: „Czy aby antagonistka nie przekombinowała trochę tej całej intrygi?”. Przepraszam, osobo autorska, po prostu tego nie kupiłem.
2. Anna Kirova jest zaprojektowana trochę jak ulubiony NPC osoby prowadzącej, czasami też w warstwie mechanicznej (zwłaszcza przy teście na kłamstwa, którego wykonywanie z utrudnieniem mnie nie przekonuje).

[collapse]

Soul Erased

Soul Erased – Paweł Cybula

Edycja: 2023

System: Blade Runner

Setting: Los Angeles 2037

Liczba graczy: 1-4

Gotowe postacie: nie

Liczba sesji: 1-2

Triggery: Śmierć partnerki/partnera, Przemoc, uzależnienie.

Dodatki: brak

Opis:

Prowadząc śledztwo w sprawie brutalnego ataku w centrum medycznym Uniwersytetu Los Angeles, Blade Runnerzy trafiają na ślad niszczącej duszę technologii. Czy zdołają zamknąć sprawę, zanim dojdzie do tragedii?

Pokaż komentarze kapituły

Piotr Cichy

Bardzo dziękuję za polecajkę powieści T. R. Nappera „36 Streets”, wygląda na bardzo fajną, a najwyraźniej w inny sposób bym na nią nie trafił.
Pomysł wykorzystania postaci ze startera i dopasowanie zahaczek do nich, uważam za bardzo dobry. Z jednej strony nie tracimy miejsca na rozpiskę nowych postaci dla graczy, a z drugiej, możemy nieco dostosować przygodę do gotowych bohaterów.
Ciekawym rozwiązaniem jest licznik odliczający wydarzenia zależnie od liczby postaci w drużynie graczy. Mniej osób będzie dysponować większym czasem na rozwiązanie śledztwa, co powinno wynagrodzić mniejsze możliwości rozdzielenia się i badania kilku wątków równocześnie.
Dobrze wyważone elementy pozwolą zarówno badać miejsce przestępstwa, rozmawiać z NPCami, walczyć, a może też uczestniczyć w pościgu, użerać się z policyjną lub korporacyjną biurokracją.
Scenariusz głęboko osadzony w mechanice Blade Runnera – doceniam.
Zresztą w ogóle praca wyjątkowo dobrze wpisuje się w poetykę tego systemu. Odwołuje się do problematyki poruszanej przez filmy i grę, śledztwo pasuje do świata. Podobnie postaci niezależne i lokacje. Mamy tu 100% Blade Runnera w Blade Runnerze. Uważam to za osiągnięcie warte uznania, bo jak czytałem podręcznik, miałem wrażenie, że napisanie scenariusza do tego systemu wcale nie jest łatwe. Tutaj mamy dowód, że da się to zrobić i to w naprawdę świetnym stylu. Poziom oficjalnego dodatku, a może nawet wyższy.
Zwartą krótką formę oceniam na plus. Jest tu wszystko co, potrzeba, bez niepotrzebnego rozwlekania opisów i podawania niepotrzebnych informacji. Długość przygody wydaje się wręcz idealna na pojedynczą sesję – czy to w ramach kampanii, czy jako jednostrzał dla zapoznania się z systemem.
Wolność działania dla graczy jest duża, choć oczywiście jak to w śledztwie, są kluczowe informacje, które powinni zdobyć. Mistrz Gry ma wskazówki, jak popchnąć akcję, gdyby gracze się gdzieś zagubili. Jak skończy się cała historia, zależy tak czy siak od działań graczy, a to najważniejsze.

Ola Durlej

Mamy tu pracę nie tyle napisaną, co ograficzoną przez AI. Do tego bardzo ładnie złożoną. Czystą, estetyczną i czytelną. Napisany jest prostym, zrozumiałym językiem, poprawnie pod względem językowym i ortograficznym. Sytuacja opisana na początku scenariusza brzmi, jak wyciągnięta prosto z filmów. Bardzo dobrze trzyma klimat systemu. Scenariusz ma kilka wad, jak ukrywanie kluczowych informacji za rzutami, jednak jest spójny i dobrze odtwarza znane z filmów motywy.

Wojciech Rosiński

Poza nazwą, która jako jedyny element materiału jest w języku angielskim, ciężko jest mi zw Soul Erased znaleźć coś, co mi się nie podoba. Przystępny język, pasujące jak ulał ilustracje wygenerowane przy pomocy stable diffusion oraz przejrzysty skład sprawiają, że czyta się ją bardzo dobrze. Sama przygoda także jest niczego sobie.

Pod kątem struktury, w scenariuszu tym zawarte zostało wszystko, co potrzebne, aby poprowadzić stosunkowo krótkie, ale w pełni otwarte śledztwo. Pomimo tego, że przygoda została napisana do stosunkowo nowego systemu, który jeszcze nie miał swojej premiery w naszym kraju, mamy tutaj pełne wsparcie mechaniczne i porady jak wykorzystać zawarte w starterze gotowe postacie. Mamy intrygę, która zawiązuje akcję, tykający zegar, który jest co ciekawe uzależniony od ilości graczy oraz opis lokacji, które bohaterowie mogą odwiedzić wraz z przypisanymi do nich wyzwaniami, informacjami do zdobycia oraz bohaterami niezależnymi. Szczególnie przydatne będą na pewno informacje o tym jak do każdej z lokacji trafić, które pozwolą mistrzowi gry, we własnym zakresie stworzyć mapę powiązań, po której poruszać będą się bohaterowie graczy. Część kluczowych informacji ukryta jest za rzutami, ale nie uważam tego za problem w scenariuszu z zegarem, gdzie niepowodzenie śledztwa w postaci nierozwikłania zagadki na czas jest pełnoprawnym zakończeniem.

Od przygody bije unikatowy cyberpunkowy klimat charakterystyczny dla uniwersum Łowcy Androidów. Jego doskonałym przykładem jest np. finałowa scena w wypadku niepowodzenia śledztwa, która w ciekawy sposób łączy się z pozornie nieistotnym szczegółem z pierwszej sceny przygody. Tworzy to filmowość, która nie wydaje się wymuszona, co w moim odczuciu jest bardzo rzadkie w przypadku RPG tak mocno zakorzenionych w innym medium, szczególnie filmie. Wynika to najprawdopodobniej z tego, że tak jak filmy, przygoda ta porusza aspekty dotyczące egzystencji replikantów, które można bez popadania w pretensjonalność nazwać filozoficznymi. Jestem pod wielkim wrażeniem, że autorowi udało się to osiągnąć w tak zwięzłym i krótkim scenariuszu.

Jako wielki fan obu filmów podchodziłem do tej pracy ze zdrową dozą sceptycyzmu i bardzo miło się zaskoczyłem. Mamy tutaj funkcjonalne otwarte śledztwo z może nie przesadnie skomplikowaną, ale za to idealnie budującą klimat świata Łowcy Androidów intrygą. Moim zdaniem jest to pewny finalista, a kto wie, może nawet tegoroczny Quentin.

Przemysław Frąckowiak-Szymański

• Bardzo estetyczne i – co najważniejsze – funkcjonalne wykonanie, dobre połączenie ze starterem, szybkie wprowadzenie w zamysł scenariusza. Start mocno na plus.
• Widać tu zupełnie inne podejście niż np. w przypadku scenariusza „Operacja Łuk Artemidy”. Tutaj śledztwo jest raczej nakreślone z grubsza , z dużą ilością wolnej przestrzeni. Wiele lokacji czy wątków jest tu nawet koncepcyjnie podobnych (z zastrzeżeniem różnic wynikających z settingu), ale w przypadku „Soul Erased” dobre wyszczególnienie kluczowych informacji sprawia, że pracę czyta się po prostu lepiej, a i jestem też przekonany, że bardziej sprawdzi się jako materiał pomocniczy w trakcie sesji.
• Do pełni szczęścia brakuje mi jakiejś mapki tego, jak łączą się ze sobą poszczególne tropy i które ze wskazówek są szczególnie istotne. Nic nie zabija erpegowych śledztw tak, jak długie i jałowe dyskusje graczy, którzy utknęli w martwym punkcie, dlatego w tego typu scenariuszach chciałbym widzieć wszystkie możliwe środki, by w razie czego zareagować i po kryjomu podrzucić detektywom jakiś kąsek.
• Powyższe niedociągnięcie jest częściowo zneutralizowane przez system zegara, choć może widziałbym miejsce na 1 więcej wydarzenie (np. opcjonalne) do wykorzystania przez MG w sytuacji podbramkowej.
• Ogółem naprawdę fajna, klimatyczna przygoda, i jeden z moich tegorocznych faworytów.

Marysia Borys-Piątkowska

Jak dla mnie kandydat do co najmniej finału. Solidna, czytelna praca do systemu, który jeszcze nie jest wspierany tak bardzo oficjalnymi dodatkami, na których można się wzorować. Kawał dobrej roboty. Przygoda spełnia podpowiedzi strukturalne na temat tworzenia scenariuszy podane w głównym podręczniku i świetnie wpisuje się w atmosferę i wymogi systemu, zarówno fabularnie, jak i mechanicznie. Mamy przejrzyste śledztwo wokół ważnego i trudnego tematu i pełną swobodę graczy w podejmowaniu decyzji. Epilogi także zależą od akcji Graczy.

Po przeczytaniu pierwszego akapitu miałam wrażenie, że Autor/Autorka wie, co chce osiągnąć i jak to przedstawić. Pierwsze strony dają odbiorcy pełne pojęcie o czym jest przygoda, na co zwracać uwagę i czego się od niej wymaga.
Jedyne, co bym ew poprawiła, to może dodatkowa redakcja językowa. Ale tak poza tym – grałabym i prowadziłabym!

Asia Wiewiórska

“Blade Runner” to jeden z najbardziej fascynujących i głębokich, transhumanistycznych settingów przyszłości w całej popkulturze i zaprojektowanie do niego niebanalnej i oddającej unikalny klimat tego świata przygody jest naprawdę dużym wyzwaniem. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo tutaj się udało.

FORMA
Scenariusz jest bardzo profesjonalnie przygotowany i wydany, prawie jak oficjalna publikacja. Nie chodzi mi tu o oprawę graficzną, która w żadnej mierze nie podlega mojej ocenie konkursowej, lecz o mądrą redakcję, przejrzystość, bardzo rozsądny podział na części. Wszystko to jest niezwykle czytelne i gdyby inne scenariusze były przygotowane na równie wysokim poziomie, praca w jury Quentina byłaby tak z 10x bardziej przyjazna juryście. W grze można wykorzystać postacie stworzone od zera lub też znajdujące się w darmowym starterze do gry, spersonalizowane tylko dodatkowym jednym zdaniem. W preludium wymieniono tematy, jakie gra będzie podejmować, triggery oraz omówiono nastrój sesji. Do tego czytelne i bardzo intrygujące wprowadzenie, opisujące co w zasadzie sprawiło, że Gracze weszli do gry.

W publikacji znajdują się oczywiście niezbędne informacje o stosowaniu mechaniki i testów, doskonale opracowany licznik wydarzeń, uwzględniający liczbę Graczy oraz pięknie opisani poszczególni Bohaterowie Niezależni, wraz ze statystykami, motywacjami, sposobem ich zachowania oraz najbardziej oczywistymi lokacjami gdzie można ich spotkać. Potem już tylko elegancka lista i opis lokacji i informacji jakie można tam zdobyć – wszystko to bardzo syntetyczne, do czytania z prawdziwą przyjemnością.

TREŚĆ
Tematyka sesji jest fascynująca, choć to raczej głównie zasługa samego systemu. Tutaj natomiast przedstawiono bardzo ciekawą i wcale nie tak szablonową intrygę, w której od początku jest jasne, że towarzyszyć jej będą trudne wybory.

Zaproponowane sceny są bardzo filmowe, przejścia między nimi mają raczej formę cięć, które nie wydłużają niepotrzebnie gry a w wielu miejscach Gracze są aktywnie włączeni we współtworzenie narracji, poprzez proste polecenie: “zapytaj gracza dlaczego”. Mamy tu do czynienia ze śledztwem o charakterze gończo-poszukiwawczym, w którym jest nieco więcej akcji niż w typowym śledztwie rekonstrukcyjnym. Bardzo nieliniowym, dodam, z możliwością wygenerowania w ten sposób wielu różnych zakończeń, w zależności od tego na jakie kroki zdecydują się Gracze. Stawka jest wysoka, odliczamy bowiem czas do zamachu.

ATMOSFERA I INNE REFLEKSJE
Od samego początku jest jasne, że atmosfera gry będzie depresyjna i ciężka. Gra nie ma w zasadzie dobrego zakończenia i możliwe jest tylko mniejsze zło. Nie ma czerni i bieli, jest skala szarości i przeciwnicy motywowani nie niegodziwością lecz cierpieniem, przekraczającym kategorie pojmowania. Czysty, solidny “Blade Runner”, co nie? Brawo! Bez wątpienia jeden z najlepszych scenariuszy tej edycji.

Patrycja Olchowy

Nie będę ukrywać, świat „Blade Runnera” jest jednym z moich ulubionych i odkąd pierwszy raz zobaczyłam Rutgera Hauera w ikonicznej scenie w deszczu, przepadłam. A ten scenariusz ocieka wręcz klimatem z powieści Philipa K. Dicka i filmowych ekranizacji. Skaczemy na główkę do mrocznego i skomplikowanego świata, który stawia przed nami pytania na temat samego serca naszej egzystencji. Każdy miłośnik tej estetyki, unikatowej mieszanki noir, cyberpunka i filozoficznych rozważań o naturze człowieczeństwa i sztucznej inteligencji znajdzie tu coś dla siebie.

Struktura scenariusza, zgodna z konceptem tworzenia śledztw w grze fabularnej Blade Runner, ułatwia nawigację i zrozumienie historii, zostawiając przy tym wszystko w rękach łowców androidów. Bardzo dużym ułatwieniem dla każdego Prowadzącego Dochodzenia będzie możliwość dostosowania wystąpienia konkretnych wydarzeń do liczby graczy. Natomiast wykorzystanie postaci z Zestawu Startowego jest świetnym pomysłem, który pozwala graczom, którzy ledwo co poznali tę grę fabularną, szybko wskoczyć w akcję, zachowując jednocześnie ciągłość historii znanych już sobie postaci.

„Soul Erased” to bardzo dobrze skonstruowana przygoda, z ciekawą intrygą i wyborami, które mogą prowadzić tylko do “mniejszego zła”. Hołd dla uniwersum, który z pewnością zasługuje na miejsce w finale.

[collapse]