Weronika „Mau” Rędziniak

Jestem redaktorką naczelną zina RPGowego „Potencjalny Mimik”, wieloletnią członkinią warszawskiego stowarzyszenia Avangarda, kociarą i miłośniczką jedzenia. Jestem też edge lady: umrę na wzgórzu, że granie przy świeczkach jest cool, a najlepsze kości to te nieczytelne. RPGi są moją pasją od ponad 20 lat, mam za pasem 80+ systemów mniejszych i większych. Zazwyczaj sięgam po gry o beczce śledzi, które zdążę przeczytać w czasie dojeżdżania na sesję, ale moim absolutnie ulubionym tytułem – tak dla równowagi – jest Klanarchia. Pomagam innym odejść od dyktatu Mistrza Gry Na Wszystko Gotowego i czuć się pewniej z improwizowaniem w czasie sesji. Zawodowo pracuję nad tekstami, również we współpracy z wydawnictwami RPGowymi.
Aha, wynik 0 00 na k10+k100 oznacza 100, a nie 0. Rzekłam.

Co lubię?
– materiały, które wiedzą, o czym chcą być: mają jasno nakreśloną konwencję gry i swój cel (nie cel fabuły, tylko jakie doświadczenie chcą dać osobom przy stole)
– materiały, które zostawiają przestrzeń na kreatywność: dają drużynie swobodny wybór metod do osiągnięcia celu fabularnego
– materiały, które są użytkowe: podają informacje w naturalnej kolejności (od najważniejszych do najmniej ważnych), kluczowe rzeczy łatwo zauważyć i zapamiętać
– materiały, które zauważyły XXI wiek: ich język jest przystępny, czyli łatwy do zrozumienia, i w miarę możliwości inkluzywny (nie będzie to jednak kryterium fundamentalne, lecz bonusowe punkty)

Czego nie lubię?
– unikam railroadów i rzeczy, w których coś „musi” się wydarzyć; chcę dostać materiał do rozegrania sesji, nie zaś do odegrania dramatu w teatrze
– nie przepadam za tekstami, które próbują być wszystkim naraz: wiedz, czy piszesz space operę, czy pojedynek na dzikim zachodzie
– nie jestem fanką crunchu i mogę nie docenić pomysłu na modyfikację oryginalnej mechaniki, zwłaszcza, jeśli mają to być dodatkowe skomplikowane procedury „urealniające symulację”
– stereotypizacji zdarzeń, postaci, miejsc: korzystanie z archetypów jest jak najbardziej w porządku i ułatwia przekazanie tego, do czego dążysz, ale nie wpadaj w stereotypizację wszystkiego jak leci